klnrq6z7at6d1vi7b29iythllr71p5 klnrq6z7at6d1vi7b29iythllr71p5 ethnoadvnture.com

USA - ODKRYWCY. Propozycja wiosenna

RAMOWY PROGRAM:

Dzień 1 /  Kraków – Los Angeles

Zbiórka na lotnisku Kraków-Balice/lub Warszawa-Okęcie, pakujemy walizki i odlatujemy na zachód☺. Na miejscu czeka już na nas, pełen wigoru i sił do pracy, Maciej, z którym udajemy się do motelu. Prysznic, kolacja i, dla tych, co jeszcze nie opadli z sił, nocny przejazd ulicami „ miasta Aniołów”.

Dzień 2 /  Los Angeles, CA / Huntington Beach, CA

Zaczynamy wyprawę wdychając powietrze południowej Kalifornii. Przeczekujemy poranne korki jedząc śniadanie w jednym z lokalnych American Breakfest.  Ruszamy. Dzisiejszy cel to Santa Monica – oceaniczny powiew wolności od wszelkich życiowych trosk daje się odczuć na każdym kroku. Przepiękne molo, szeroka piaszczysta plaża i oczywiście słońce nad i między palmami. Beverly Hills – przejazd sławną ulicą Sunset Boulevard, w której zakamarkach znajdują się jedne z najdroższych i najpiękniejszych willi na świecie. W Hollywood  spacerujemy hollywoodzką Aleją Gwiazd, w pobliżu Chinese Theatre, gdzie znajdują się odciski dłoni, stóp, autografy i wpisy prawie 200 postaci związanych z Hollywood. Patrzymy na Kodak Theatre, w którym rozdawane są Oskary. Podjeżdżamy i podchodzimy możliwie najbliżej słynnego napisu HOLLYWOOD.  Potem jeszcze w Los Angeles Downtown  wizyta na zabytkowym dworcu  Union Station, przejazd przez centrum i postój w miejscu, z którego widać nowoczesne ,,skyscrapers”, obiekty kulturalne, sale koncertowe, muzea oraz ratusz. Przejazd do nadoceanicznego miasta Huntington Beach, gdzie dla wytrwałych nasi zaprzyjaźnieni rodacy organizują ognisko na plaży. Nocleg w hotelu.

Dzien 3 /  Huntington Beach, CA – Las Vegas, NV                                 

Poranny świeży bryz oceanicznego powietrza. Czujemy wolność, szaleństwo i otaczające nas bogactwo jednego z najbardziej wystawnych zakątków globu. Po szybkim śniadanku wypożyczamy rowery, bierzemy plecak, wodę, sunscream, bikini i ruszamy śladami słonecznego patrolu.  Trzeba pokonać dystans około 15 km , żeby dotrzeć do celu naszej eskapady, do Newport Beach . Po drodze; piaszczyste plaże rodem z amerykańskiego snu, wijące się na wietrze palmy, uśmiechnięci ludzie podążający z deską surfingową ku plaży, ścieżka rowerowa, wzdłuż której rozpościera się kalifornijska architektura „ocean viewhouse„. Mijamy śliczne promenady, mola wtapiające się w błękit oceanu. Kąpiele w oceanie i wypatrywanie rekinów to niektóre z atrakcji tej wyprawy. Wracamy, oddajemy rowery i powoli żegnamy się z Los Angeles; przed nami 4 godziny drogi do Las Vegas. To miasto nigdy nie zasypia, więc i  my mamy prawo rzucić się w „wir rozpusty” The Strip” z nadzieją, że nazajutrz wszyscy będą gotowi do dalszej drogi.

 

Dzień 4 /  Las Vegas, NV – Hoover Dam, NV – Kingman, AZ

Po ekscytująco cichej nocy i późnym śniadaniu czas na regenerację. Dzień na złapanie wiatru w żagle, shopping dla chętnych, na lunch z rodakami z Vegas, dla których spotkanie z nami równa się spotkaniu z ojczyzną.  Samochodem  docieramy do kolejnego celu naszej włóczęgi . Do Hoover Dam,  gigantycznej  zapory i elektrowni na rzece Colorado. Kilka strzałów z Zorki plus, „wbijamy na luz” i jedziemy do  Kingman w Arizonie, gdzie musimy przygotować się do trzydniowego wypadu w otchłań Wielkiego Kanionu.

 

Dzien 5 /  Kingman, AZ – Supai, AZ – Havasu Falls Campground, AZ

Nowy dzień, nowe wyzwania.  Przed nami Grand Canyon, jeden z siedmiu cudów świata natury. To trzeba po prostu przeżyć. Ten backpack odbije piętno na Waszym spojrzeniu na świat !!! Obfite śniadanie, prysznic, bo przez najbliższe 2 dni nie będziemy mieć z nim do czynienia, kawa i udajemy się w kierunku Hualapai Hilltop, na parking przy szlaku Havasupai, prowadzącym do rzeczywistości jakby tylko wyimaginowanej. Przed nami 15 km szlaku z widokami rodem z „Avatara” Jamesa Camerona; prześliczne wijące się wąwozy, przesmyki, pustynny klimat, różnorodne formacje skalne o niezwykłej, bogatej kolorystyce. Co jakiś czas mijają nas Indianie na koniach. To Indianie z plemienia Havasupai, należący do grupy plemion znad rzeki Kolorado. Mijamy ich osadę Supai, by dotrzeć na pole namiotowe, które będzie naszym siedliskiem przez najbliższe 2 noce. Po szybkiej kąpieli w turkusowej wodzie Havasu Falls,  zasłużony odpoczynek.

 

Dzien 6 /  Havasu Falls Campground, AZ

Budzi nas ZEW ……. Zastanawiamy się, czy to jawa, czy  sen.  Otwieramy puchę ze śniadaniem, zęby myjemy w strumyku i ruszamy na całodniową eksplorację wnętrza kanionu,  po drodze podziwiając wodospady, kaskady, malownicze wąwozy. Zapierająca dech w piersiach natura, cisza i my. Naszym celem jest rzeka Kolorado, nad którą będzie czas na osobiste medytacje i relaks. Bogaci duchowo wracamy do bazy, gdzie wieczór będzie wam chciał upiększyć Łukasz pokazem firedance. Namiot,świecąca się lampka, szum wodospadów  i rwących strumyków, rozgwieżdżone niebo ……….. to będzie taki wieczór marzeń każdego Globtrottera. Cisza nocna ……

 

Dzień 7 /  Havasu Falls Campground, AZ – Flagstaff, AZ

Z myślą „nie chcę, ale muszę” zwijamy namioty i wracamy do naszego „hyppie Vana”. Będzie dużo czasu na zdjęcia, nie będziemy forsować marszu, bo nie da się ukryć, że podejście na parking jest wymagające. Pakujemy graty i ruszamy dalej w głąb pustynnej Arizony do miasta Flagstaff, położonego na wysokości 2106 m, gdzie czeka na nas błogi hotel i prysznic. Odpoczynek.

 

Dzień 8 /  Flagstaff,AZ – Sedona, AZ – Page, AZ

Śniadanie, kawa przy oszałamiającym zapachu otaczającego nas lasu świerkowego na środku pustyni; duch Indian Navajo i Hopi będzie nam towarzyszył przez cały dzień zwiedzania Sedony i jej okolic. A tu fantastyczne formacje skalne o dumnej nazwie Navajo Red Rocks, wznoszące się na wysokość ponad 1.900 m, majestatyczne kaniony, wplecione w otaczające miasto góry, jedyne tego rodzaju trasy trekkingowe z naszą ulubioną pozycją West ForkTrail, gdzie z pewnością pstryk lustrzanek SLR będzie nadawał rytm naszym krokom. Odwiedzamy Devil’s Bridge, naturalnie uformowany most z czerwonego piaskowca, który na pewno  jest atrakcją dla tych, co bez adrenaliny żyć nie potrafią. Atrakcji trekingowych w Sedonie jest jeszcze sporo:  Cathedral Rock Trial, Bell Rock, Chapel of the Holy Cross - wykuta w czerwonych skałach kaplica, park wodny „Slide Rock State Park”, stworzony przez „matkę naturę”.  Końcówka dnia to wizyta w małym miasteczku Tlaquepaque, w którym można, a nawet trzeba, rozkoszować się iście meksykańską kuchnią. Żegnamy Sedonę i ruszamy na północ, udając się na nocleg do miasta Page, AZ .

Dzień 9 /  Page, AZ – Antylope Canyon, AZ – Horseshoe Bend, AZ – Monument Valley Campground, AZ

Rześki poranek na ochłodę głowy, bo dziś olbrzymia dawka widoków rodem z filmów science fiction. Na początek Antylope Canyon. To chyba jedno z najpiękniejszych miejsc, jakie dane nam jest odwiedzić w Arizonie. Abstrakcyjne kształty, przez tysiące lat formowane przez wiatr i wodę w czerwonych skałach, wprawiają w osłupienie. Bajkowe, fenomenalnie oświetlone, niezwykle barwne  przestrzenie wewnątrz skał;  wszystko to bardziej przypomina gigantyczne dzieło sztuki niż wnętrze kanionu. Pozorną, bo przecież powstałą bez udziału człowieka precyzję tych form  można porównać tylko z doskonałością komputerowych renderingów 3D. Gra świateł i kolorów „powala na kolana”. Prześliczne, zachwycające, wprost niewiarygodne! Czerwień, żółć, purpura, granat. Gra świateł we wszystkich możliwych odcieniach. To wprost niewyobrażalne, aby natura stworzyła coś tak pięknego. Ale to jeszcze nie koniec wrażeń tego dnia. O zachodzie słońca udajemy się do Horseshoe Bend. W tym miejscu rzeka Kolorado, płynąca od jeziora Powell  obraca się o 270° w malowniczym kanionie “Glen Canyon”, tworząc niepowtarzalny kształt podkowy. Po fascynującym dniu, każdy będzie miał chwilkę dla siebie w zaciszu naszego „hyppie Vana”. Następny przystanek to Monument View Campground, gdzie przed snem trzeba jeszcze rozbić namiot  „Have a good night”!

Dzień 10 /  Monument Valley, AZ – Moab, UT

Jak mawiał aktor John Wayne: „Jeśli nie byłeś w Monument Valley, nie wiesz, jak wygląda Dziki Zachód” . Wstajemy o wschodzie słońca i stawiamy stopy na czerwonym piasku „TséBii’ Ndzisgaii”, jak nazywają to miejsce Indianie Navajo. Przed nami iście bajeczna panorama rodem z amerykańskich produkcji filmowych. Plemię Navajo rządzi się swoimi prawami, o których to nasz pilot poinformuje zawczasu; musimy pamiętać, że jesteśmy tu gośćmi i dostosowanie się do panujących tu obyczajów jest naszym obowiązkiem. Zwijamy namioty, jemy szybkie, smaczne śniadanie w lokalnej atmosferze i ruszamy na podbój parku. Nasz „hyppie Van” to nie terenówka, więc korzystamy z usług Indiańskiego przewodnika, który swoim 4X4 wozem zabierze nas na 28 - milowy rajd po bezdrożach parku. Przed name takie miejsca, jak Wildcat Trail – jedyny trekking dostępny dla turystów, West Mitten,  Merric Butte i East Mitten, Elephant Butte, Three Sisters, John Ford Point, Camel Butte,  The Hub Point, Totem Pole i Yei Bi Chei, Artist’s Point, The Thumb. Klimatyczną atrakcją jest również przejażdżka konno z przewodnikiem Indianinem i na pewno my też rozważymy tę opcję. Och! Co to był za dzień! Wskakujemy do Vana i udajemy się na północ,  do miasta Moab w stanie Utah, gdzie czeka na nas upragniony prysznic i nocleg.

 

Dzień 11 /  Moab, UT – Arches NP, UT – Salina, UT

Każdy powoli zaczyna odczuwać trudy tej wyprawy. Arches National Park jest na naszej trasie ostatnim ale jakże majestatycznym parkiem narodowym. Na jego terenie znajduje się największe skupisko łuków skalnych na świecie (ok. 2000), w tym najdłuższy na naszym globie łuk Delicate Arch, do którego wybieramy się, podejmując pięciokilometrowy trekking. Po drodze mijamy Wolf Ranch Cabin, oglądając rysunki naskalne Indian Ute. Po powrocie na główną drogę ruszymy na północ w stronę szlaku Devils Garden, skąd zaczyna się bardzo długi szlak do kilku łuków, a szczególnie do Landscap Arch i Double O Arch; cała trasa to ok. 6.8 km. Tu podejmujemy decyzję, jak daleko podążać tym szlakiem. Próbujemy złapać ostatnie promienie słońca i ruszamy na zachód w kierunku Lake Tahoe i na nocleg w uroczym miasteczku Salina.

 

Dzień 12 / Dzień 12.   Salina, UT – Lake Tahoe, CA

Przed nami 560 mil / 900 km / autostrady, którą przemierzymy cały stan Nevada. To dzień na regenerację, poukładanie w głowie odpowiedzi na pytania: gdzie byłem? co widziałem? Nie zabraknie na tej trasie pięknych pustynnych gór, widoków, dzikiej przyrody, bo uwierzcie że Nevada to nie tylko piasek, a droga Hwy 50 należy do bardzo urokliwych. Oczywiście jest i niespodzianka, i to jaka; mianowicie na środku malowniczej pustyni zabieramy was do naszego ulubionego miejsca, do dzikiego gorącego źródła Spencer Hot Spring. Cisza, spokój, relaks, odpoczynek, bo już za 4 godziny stawiamy się w Lake Tahoe. Przyjazd do naszej chatki, pierwszy głęboki oddech na wysokości 1900 m, nasi rodacy już rozpalają grilla! Będzie steak, pstrąg z jeziora a wszystko po  to, żebyście poczuli się jak we własnym domu. Przed nami 3 dni w raju.

Dzień 13-15 /  Lake Tahoe , CA

Po trudach podróży niewątpliwie czas na odpoczynek, ciszę, przyrodę i magię Lake Tahoe. Mamy tu do dyspozycji cały dom z pełnym wyposażeniem a w pobliżu kilka supermarketów,

 

knajpki, restauracje i kasyna. Dla ludzi lubiących aktywnie spędzać czas możliwości są tu nieograniczone. Zważając na fakt że do dyspozycji mamy tylko 3 dni a atrakcji a tej porze roku multum, każdy następny dzień jest planowany wspólnie tak, aby każdy z Was mógł zaspokoić potrzeby swojego „ego” . Znając każdy zakamarek, chcemy przedstawić Wam nasze propozycje tak, aby pobyt w Lake Tahoe stał się pretekstem do rychłego powrotu. Musimy pamiętać, że jest Marzec i wachlarz atrakcji jest troszkę ograniczony, zwłaszcza w sferze sportów wodnych, lecz wielość propozycji, które dla Was mamy, na pewno zadowolić może każdego.

Trekking 

Tu w grę wchodzą  szlaki w najniższych partiach gór, plus na pewno pokusimy się o rakiety do chodzenia po śniegu a tras i możliwości jest tu co niemiara.

Rowery

Oszałamiająca trasa rowerowa o długości 22km ciągnąca się wzdłuż lini brzegowej jeziora Tahoe, powiew topniejącego śniegu, słoneczko, dzika przyroda i oszałamiające widoki na wysokości 2000m na pewno wywindują waszą wyobraźnię na wyższy poziom.


Mustsee In Lake Tahoe

Zabieramy Was w miejsca, do których docierają tylko nieliczni turyści, a których nie zobaczyć  w Tahoe to grzech. Oczywiście warunki pogodowe będą grały pierwsze skrzypce, lecz postaramy się  zobaczyć: Angora Lake(Snowshoeing), Fallen Leaf Lake, Emerald Bay(rowery), Horsetail waterfall, Squaw Valley (wioska Olimpijska), Truckee River.

 

Ski / Snowboard

Tatry, Beskidy, Alpy, Pireneje - każde z tych miejsc urzeka swoim krajobrazem, lecz uwierzcie - Lake Tahoe to coś zupełnie innego, oderwanego od rzeczywistości. Bajkowe widoki, świetnie przygotowane trasy, łagodna Kalifornijska temperatura, czyste jak łza powietrze i z reguły słońce, to wszystko nadaje niepowtarzalnej magii temu miejscu; przekonacie się sami.

HeavenlySki Resort położony jest w odległości 3 km od naszej chatki, oto kilka faktów:

  • widok z ośrodka rozpościera się zarówno na Kalifornię jak i na Nevadę,

  • wysokość u podnóża ośrodka to Kalifornia – 1993m n.p.m.,  Nevada- 2195m n.p.m.

  • najwyższy punkt 3063m n.p.m.

  • sztuczne naśnieżnie obejmuje 73% tras

  • przeciętne sezonowe opady śniegu w górach to 9.1 m

  • trasy łącznie zajmują powierzchnię ok. 20 km2

HeavenlySki Resort to również gastronomia i relax w słoneczku przy ”koksiakach”i DJ.

“When you come to Heavenly, you better plan to go “all-in” … because Heavenly is for those who are up for first chair and are still going strong after last call. At Heavenly, you play hard and sleep when you get home “

Cennik karnetów i wypożyczenia sprzętu poniżej.

Snowmobile

Dwugodzinny, zapierający dech w piersiach ”trip” ośnieżonymi trasami gór Sierra Nevada, zachód słońca na wysokości 2750m n.p.m. Biały puch, grzane wino i urzekający widok na jezioro Tahoe –     Ah dużo by można pisać… To po prostu trzeba przeżyć.

 

Reno „The Biggest Little City in the World”, Shopping 

Malownicze miasto położone nad rzeką Truckee (wypływa z jeziora Tahoe), u podnóża gór Sierra Nevada, słynące z kasyn i dobrej zabawy. Po drodze odwiedzamy Carson City- stolicę Nevady, StateCapitol, muzeum Nevady, po czym udajemy się do Virginia City, typowego miasteczka Dzikiego Zachodu, znanego z kręconych tam zdjęć do filmu „Bonanza”. W Reno ruszamy  na kilkugodzinny shopping i, w zależności od Waszych potrzeb, odwiedzamy najciekawsze centra handlowe i sklepy. Nocny przejazd przez centrum I powrót do Lake Tahoe.

 

Nightlife – What happens in Tahoe, stays in Tahoe

W Lake Tahoe nie chodzi się spać; po stronie Nevady znajduje się 5 kasyn, a w ich sąsiedztwie  kluby nocne, bary, restauracje i knajpki. Wszystko to tętni życiem przez 24 godziny. Latem na otwartym powietrzu odbywają się koncerty sław amerykańskiej estrady, a w lokalnych barach każdy znajdzie coś dla siebie.

 

Dzień 16 /  Lake Tahoe, CA – San Francisco, CA

  Lake Tahoe opuszcza się z żalem, ale przecież czekają nas nowe atrakcje. Po drodze do San Francisco staniemy na chwilkę w stolicy Kalifornii, Sacramento, by zachód słońca  powitać w „mieście miłości”. Tu wieczorem hotel, prysznic, kolacja, a dla tych, co jeszcze nie opadli z sił, nocny przejazd malowniczymi ulicami pośród rozsławionych na świecie „skyscrapers”.

 

Dzień 17 /  Zamknij oczy i wyobraź sobie miasto idealne – San Francisco

Można by tu spędzić lata, a i tak nie wszystko ogarnąć. Skupiamy się więc na „mustsee”,  na tym, co zobaczyć musi każdy turysta. Pierwsza atrakcja to Cable Car-symbol miasta, tramwaj linowy, którym to mkniemy falowanymi uliczkami ku Fisherman’s Wharf, jednej z największych atrakcji turystycznych SF. Pier 39, lwy morskie. Następnie, obowiązkowo zupa z mięczaków (clam chowder), po czym  ulubiony punkt programu naszej wyprawy; wypożyczenie wcześniej zarezerwowanych rowerów i wyruszenie na podbój Golden Gate. Trasa liczy około 8 mil (12 km) i wiedzie przez most

 

Golden Gate do miasteczka Sausalito, skąd barką wracamy do San Francisco po drodze z najbliższej odległości podziwiając słynne więzienie Alcatraz. W mieście czekają na nas jeszcze takie atrakcje jak:

Telegraph Hill – bijące serce San Francisco, Russian Hill, Chinatown, FiDi – dzielnica finansowa, w której wszystko kręci się wokół wielkich pieniędzy i karier, z najwyższym, 48-piętrowym Transamerica Pyramid, Union Square – mekka zakupoholików, wreszcie Ocean Beach, gdzie będziemy próbować złapać ostatnie promienie zachodzącego słońca. Zwieńczeniem dnia jest wizyta na Twin Peaks Summit, miejscu rozkoszy nocnych fotografów, z którego rozpościera się bajeczna panorama San Francisco. Powoli trzeba zacząć myśleć o powrocie  i pakowaniu się.

 

 Dzień 18 /  San Francisco, CA , Airport – Kraków

Poranna kawa w porannej mgle, ostatnie zakupy I popołudniowy transfer na lotnisko w San Francisco. Wylot do Polski.

 

Dzień 19   

Przylot do kraju

 

Plan wyprawy , kolejność, czas mogą ulec zmianie z powodu czynników całkowicie niezależnych od nas takich,  jak warunki atmosferyczne, korki i inne nieprzewidziane zdarzenia.

Łukasz Szkliniarz. © Tahoe for Life
Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie bez zgody autora zabronione

KOSZT: 3900zł+2495$

Cena obejmuje:

– koszty złotówkowe – przelot Kraków/Warszawa – Los Angeles, CA, San Francisco, CA -  Kraków/Warszawa; ubezpieczenie KL, NNW 10000 EU, opiekę doświadczonych pilotów, Łukasz wylatuje i wraca z grupą z Polski; koszty organizacyjne w Polsce;

 

– koszty walutowe –

a)      Opiekę 2 doświadczonych na rynku Amerykańskim pilotów( Łukasz, Maciej), opiekę 4 przewodników(tylko w Lake Tahoe)

b)      10 noclegów na trasie wyprawy ( hotele i pokoje 2 osobowe + american breakfast)

         + 3 noce pod chmurką / pole namiotowe

c)        4 noclegi  w naszej górskiej chatce w Lake Tahoe ( 4 pokoje/3 łazienki );

d)       Samochód - VAN do naszej dyspozycji przez 18 dni, paliwo

e)      Havasupai / Havasu Falls ( Grand Canyon) pole namiotowe 2 nocki

f)       Monument Valley, AZ – zwiedzanie z przewodnikiem + pole namiotowe / 1 noc

g)      Wstęp do Kanionu Antylopy ( Lower Antylope Canyon)

h)      wstępy do Parków Narodowych: Arches NP, Sedona

i)        Wypożyczenie rowerów w San Francisco , San Diego i Lake Tahoe

j)        Prom Sausalito, Cable Car – San Francisco

k)       Opłaty drogowe, mostowe, parkingi, koszty organizacyjne w USA.

Cena nie obejmuje:

Wizy do USA ( 160 $), wyżywienia (ok. 30$/dzień) każdy z nas ma swoje gusta kulinarne, dbając o dobro każdego z Was będziemy starać się spełnić wszelkie zachcianki, wstępu do obiektów poza parkami: muzea, parki miejskie, atrakcji fakultatywnych podczas wyprawy jak: ski pass, wypożyczenie sprzętu zimowego itd. (cennik planowanych atrakcji poniżej), atrakcji dla chętnych; napiwki w restauracjach; wydatki własne

Cennik atrakcji fakultatywnych:*

-  Ski Pass/Lake Tahoe : 3-dniowy 336$, 2-dniowy 266$, 1 dniowy 114$

-  Sprzęt narciarski / Snowboard: ok. 40 $/ dzień

-  Snowmobile: 2 osobowy 200$/ na ok. 2h czyli po 100$/osoba

ZAPRASZAMY!

Czas i lokalizacja

 

Miejsce: USA
Termin: 09 marzec-27 marzec 2018 r.

Grupa:   Max. 10 osób

 

O wydarzeniu

Wiosna kojarzy nam się z budzącą się do życia natura, i taka właśnie będzie ta wyprawa. Z jednej strony resztki zimy w górach, z drugiej rozkwitająca pełna kolorów pustynia i na pewno idealne warunki do trekkingu po Parkach Narodowych Utah i Arizony. W Lake Tahoe końcówka sezonu narciarskiego i szusowanie w bikini, tak w bikini, gdyż Kalifornijskie słonce daje się już we znaki. Pierwsze ślady wybudzonych z hibernacji niedźwiedzi, kwitnąca roślinność lecz jeszcze zimne noce, przymrozki a nawet śnieg, do tego lodowata woda jeziora Tahoe ograniczają możliwości uprawiania tu, na przykład, sportów wodnych, lecz trekking w dolnych partiach gór, bajkowe trasy rowerowe zauroczą każdego. Warto skrócić pobyt w górach Sierra Nevadzie na rzecz podróży do, oszałamiających urodą, parków narodowych Zachodniego Wybrzeża. Wyprawa ta, choć niewątpliwie wymagająca, zadowoli każdego amatora niezwykłych widoków, a „wisienką na torcie” będzie trzydniowy trekking w głąb Wielkiego Kanionu,  do indiańskiej wioski Supai. Nie na darmo zabieramy Was na spotkanie z jednym spośród siedmiu cudów świata natury. Zaufajcie - wiemy, co robimy.  Więc co, ruszamy?

1/4
1/4
1/7
logo_nr 10.png
1/4

Jeśli interesują Cię szczegóły wyprawy, zapraszam na: