klnrq6z7at6d1vi7b29iythllr71p5 klnrq6z7at6d1vi7b29iythllr71p5

Podróż - wędrowanie pozornie bez celu

Notatki z podróży...

W 10 minut można dotrzeć do Dukli, a tam poza zabytkowym kościołem pod wezwaniem Marii Magdaleny będącym prawdziwą perełką stylu rokoko z XVIII wieku, klasztorem i sanktuarium oo. Bernardynów, Pustelnią św. Jana z Dukli, zespołem pałacowym – czeka zgoła zupełnie inna atrakcja: cotygodniowy targ.

- Targ w Dukli jest bardzo specyficznym miejscem, ponieważ można tam kupić wiele ciekawych rzeczy. Na przykład: prosiaki (śmiech), kury, jakieś zwierzęta domowe… Oczywiście w wyznaczonym miejscu, ale także jakieś antyki, używane rzeczy ciekawe które zakrawają na antyki, oczywiście owoce, warzywa… Jest to ciekawe miejsce, ciekawi ludzie. Czasami jakaś muzyka na żywo się tam pojawia, dlatego goście chętnie tam jeżdżą. W sobotę, wcześnie rano, przed śniadaniem. A teraz, jak ta droga się pojawiła… No to wsiadamy w samochód i 10 minut później jesteśmy w Dukli!

"W piaskach Pustyni Aralskiej, pozostałej po zniknięciu wiekszej cześci wód nie wydarzy się już nic dobrego.

Nad dawnym morzem Aralskim, gdzie kiedyś słychać było szum fal, szumi już tylko duch morza, niemiłosierny suchy wiatr... a w piachu dawnego morskiego dna wciąż leżą muszelki..."

"Taszkient wita po pierwsze gorącem, następnie taksówkarzami, w następnej kolejności stosem pieniędzy.

Zdobycie tych ostatnich, zabarwione jest dreszczykiem emocji związanej z wymianą. Porozumiewawcze spojrzenia na bazarze, szybkie „change dollars?”, innym razem liczenie stosów banknotów i pakowanie ich do wora w zaciszu taksówki...

Sum - choć znaczy tyle co nic... jest pilnie strzeżony – nie można go nabyć za granicą, nie można go wwieźć ani wywieźć. Wartość banknotu 1000 sum to około złotówki, oto jak zostaje się milionerem..."

"Co Cię może spotkać w podróży w "dzikie kraje"?

Nie wykluczam, że wiele... Głód, brak dachu nad głową – jedne z najczęstszych Waszych obaw?  – raczej nie! Spokojnie...

Choroba, złamania, urazy, malaria, kulka w łeb, porwanie, ucięcie głowy, Talibowie, terroryści, zgubienie drogi, wyłudzenie pieniędzy, kradzież, wymuszenie, gwałt, bankomat który zeżre kartę, zatrucie alkoholem, porwanie do burdelu, aresztowanie, podejrzenie o przemyt narkotyków, nieświeże jedzenie, albo zbyt świeże – jeszcze się ruszające, nie mycie rąk, brak toalety, albo wielki szczur na desce klozetowej  – tak to może się zdarzyć, niektóre z tych rzeczy nawet na pewno się wydarzą, ale statystycznie … rzadko, prawie nigdy, lub będą po czasie świetną przygodą..."

Co sprawia, że Swanowie są Swanami? Po pierwsze kochają Swanetię. Po drugie kochają wolność. I jeszcze swoje góry. Co jeszcze? Mają swój własny, niepisany język, swoją kulturę, swoje skarby i swoje tajemnice, których zazdrośnie strzegą... Każdy w Swanetii jest spadkobiercą wielowiekowej tradycji, ginących w mrokach dziejów legend o swoich przodkach. Obyczajów, których sensu nie pojmie już nikt z zewnątrz... Po swaneckich cerkwiach rozsiane są pamiątki przeszłości. Kluczy dalej strzegą wyznaczone do tego rody, górami władają dawni bogowie, a rytm życia wyznaczają Słońce, Księżyc i cztery żywioły... Ponad tym wszystkim zaś są dwa najświętsze prawa – prawo gościnności i prawo krwawej zemsty...

UWAGA:

Przedstawiona oferta ma charakter informacyjny, nie stanowi oferty handlowej w rozumieniu Art.66 par.1 Kodeksu Cywilnego.

  • w-facebook

Created by ETHNO - Adventure. All rights reserved.